Nawigacja

Materiały promocyjne

Komentarz (1) dodaj komentarz

  • Od 4-ech lat próbuję bronić swoich praw w walce z korupcją w gminie Długołęka i powiecie wrocławskim. Wiele wskazuje na to, że w proceder zamieszani są najwyżsi rangą samorządowcy, posłuszni radni, sędziowie i prokuratorzy. Dochodzi do tego całkowite wyłączenie z nadzoru nad organami samorządowymi kolejnego Wojewody Dolnośląskiego. Mimo rozbudowanych struktur nadzoru i kontroli walka z korupcją Urzędu Wojewódzkiego ogranicza się do kontroli oświadczeń majątkowych jego urzędników. W mediach wrocławskich brak jest informacji o wykryciu korupcji w okręgu wrocławskim. W jednej z Prokuratur Rejonowych widziałem całe szafy dokumentów z odmową wszczęcia i umorzeniami. Moje doświadczenie z prokuratorami rejonowymi pokazuje, że mają oni odgórnie nakazywane umorzenie. Prostej i oczywistej sprawy z podłożem korupcyjnym nie mogę pozytywnie załatwić przez 4 lata. Przez te 4 lata żona została skazana dwa razy bez podstaw prawnych, dopiero po roku uwolniono ją od winy w Sądzie Rejonowym w Oleśnicy, wydającym wyroki nakazowe na życzenie wójta gminy Długołęka. W PR w Oławie nie może się zakończyć postępowanie ws oszust wyborczych w wyborach samorządowych w 2010 r. Chyba dążą do przedawnienia, by ratować skórę wszechwładnej wójt? Korupcja i samowola urzędnicza jest możliwa dzięki bezczynności prokuratur u sądów. Chroni ich 5-cioletni okres przedawnienia i na to liczą. Korupcja ma podłoże strukturalne a jej ikoną stała się słynna "grupa trzymająca władzę" z afery Riwina. Może nie wykryli jej, bo schowała się we Wrocławiu:-)
    ~jan
    2015/03/13 20:25
do góry